|
||||||||
![]() |
||||||||
|
||||||||
"RUSKIE CZARNE BANIE" - GORĄCE DOZNANIE!Zwyczaj kąpieli w łaźni przywędrował na Suwalszczyznę z Rosji wraz z staroobrzędowcami. Sauny parowe, z ruska zwane banią lub bajnią - to niewielkie, drewniane budyneczki z tradycyjnym piecem na drewno w środku pomieszczenia. Piec jest obłożony kamieniami, które polewa się wodą.
Pomieszczenie wyposażone jest w drewniane ławki na których spoczywają ewentualni śmiałkowie.
A jak kamyki rozgrzeją się do czerwoności?
można schłodzić ciało w pobliskiej rzece lub jeziorze :)
WRAŻENIA NIE DO OPISANIA!
NAJLEPIEJ SPRAWDŹCIE SAMI!
Poprzez korzystanie z bani uzyskujemy:
A teraz mały rys historyczny dla bardziej zainteresowanych: Staroobrzędowcy - zjawili się na Suwalszczyźnie w latach osiemdziesiątych XVIII wieku. Powodem ich migracji z Rosji był rozłam w prawosławiu, który dokonał się w 1654 roku. Spowodował go patriarcha Nikon wprowadzając w życie reformy kościoła prawosławnego. Staroobrzędowcy nie chcieli ich przyjąć. Spór był na tyle poważny, iż biskupi i kapłani nie zgadzający się ze zmianami zostali zabici. Z tego powodu wyznawcy staroobrzędowi nie posiadają hierarchii duchowej. Ich funkcje wypełniają wybrani przez ogół wiernych - nastawnicy - ludzie świeccy posiadający autorytet i bardzo dobre rozpoznanie w sprawach wiary. Kapłani wyświęceni według nikonowskich reguł (po reformie) uważani są za sługi antychrysta, a sakramenty przez nich udzielane za fałszywe. Od oficjalnego prawosławia, staroobrzędowców różni to, iż nie żegnają się trzema palcami lecz dwoma, nie uznają ksiąg liturgicznych wydanych po 1654 roku, ich krzyże muszą posiadać ośmiokończaste zakończenie, podczas nabożeństwa powtarzają dwukrotnie alleluja, inaczej piszą słowo Jezus. Z konieczności, wyznawcy staroobrzędowi uznają tylko te sakramenty, które może spełnić osoba nie wyświęcona, to jest: chrzest, ślub oraz spowiedź bez rozgrzeszenia lecz z zadaną pokutą. Sakrament małżeństwa zasadniczo nie jest uznawany przez Staroobrzędowców. Początkowo żyli oni w związkach nieślubnych, później ceremonia ślubu ograniczała się do błogosławieństwa nastawnika i wpisania zawartego związku w księgi metrykalne. Długo - bo jeszcze w okresie międzywojennym, zachował się zwyczaj, że młodzieńcy porywali dziewczęta (najczęściej za zgodą wybranki), które chcieli zaślubić - co miało zwykle miejsce podczas targów w Suwałkach i Sejnach. W każdym domu Starowiera od strony wschodniej znajduje się ołtarzyk z minimum jedną oryginalną starą ikoną, święte księgi oraz krzyże. Do niedawna panował jeszcze wśród nich zakaz jedzenia mięsa ze zwierząt, które nie posiadały rozszczepionych kopyt albo urodziły się ślepe. Nie mogli również spożywać gołębi - symbolu Ducha Świętego. Do niedawna przestrzegali także bezwzględny zakaz palenia tytoniu - szczególnie w pobliżu świętych miejsc, a także picia wódki. Ciekawym zwyczajem panującym wśród męskiej części wyznawców staroobrzędowych jest, a w zasadzie było, noszenie długich bród. Taka broda - jak wierzą - jest warunkiem wejścia do nieba. Starowierzy byli i są cenieni na Suwalszczyźnie jako solidni, dobrzy gospodarze. Zasłynęli zwłaszcza jako zdolni cieśle. Oprócz wspomnianych wyżej zwyczajów, związanych z nakazami religii, przynieśli oni na Suwalszczyznę jeszcze jeden obyczaj, który rozpowszechnił się także wśród miejscowych gospodarzy - Polaków. Mowa o kąpieli w parowej łaźni. Niewielki, drewniany, zaopatrzony w komin budyneczek bani był nieodłącznym elementem obejścia staroobrzędowca. Zazwyczaj stał on w pobliżu wody: jeziora, rzeczki, stawu, czy zwykłego bajorka. Dawny obyczaj nakazywał starowierom kąpać się raz w tygodniu, przed pójściem do molenny. Kto tego nie uczynił, był w pewien sposób napiętnowany. Surowe zasady zakazywały także wspólnej kąpieli z innowiercami i niewierzącymi, choć nie broniły korzystać z bani osobom różnej płci, o ile wszystkie były staroobrzędowcami. Na ogół ze wspólnej kąpieli korzystano w gronie rodzinnym, choć banie bywały także miejscami towarzyskich spotkań młodzieży. Obecnie kąpiele w baniach odbywają się raczej sporadycznie. Na naszych spływach korzystamy jednak z saun i bani wiele razy! |
||||||||
| PKP | PKS | Pogoda | Ratujmy Dolinę Rospudy | Turystyka - Mazowsze | Projektowanie stron |